niedziela, 16 października 2016

Trader Joe's - Tea Tree Tingle.



Będąc ostatnio w USA, nie mogłam się oprzeć by zakupić szampon, odżywkę oraz płyn do mycia ciała w Trader Joe's. Przede wszystkim skusiły mnie rozmiary butelek oraz ich cena, bo za butelkę sporych rozmiarów szamponu, odżywki czy płynu do mycia ciała zapłaciłam 3,99$, więc cała trójka kosztowała około 12$.




Cała seria bardzo mi przypasowała. Pierwszy raz użyłam jej w wynajętym mieszkaniu w Los Angeles, gdzie ktoś zostawił resztki całej trójki. Sprawdziły się, więc od razu nazajutrz pobiegłam do Trader Joe's na zakupy.




Szampon jak i odżywka, pięknie pachną. Wyraźnie da się wyczuć olejek z drzewa herbacianego oraz miętę i eukaliptus. Szampon dobrze się pieni, dodatkowo w czasie mycia można poczuć delikatne, przyjemne uczucie chłodu, orzeźwienia na głowie. Odżywka bardzo łatwo się rozprowadza, nie plącze włosów a nawet ułatwia ich rozczesywanie. Szampon posiada idealną, jak dla mnie konsystencję. Ani za rzadką, ani za gęstą. Szampon oraz odżywka przeznaczone są dla wszystkich rodzajów włosów. Szampon dobrze zmywa oleje. Dodatkowo, zauważyłam, że moje włosy o wiele mniej i rzadziej się przetłuszczają, odkąd stosuję szampon i odżywkę z tej serii.

Jeśli chodzi o płyn do mycia ciała, idealnie nadaje się do golenia. Rozprowadzony na skórze daje dobry poślizg dla maszynki do golenia. Dodatkowo, dzięki mięcie oraz olejkowi w składzie, daje przyjemne uczucie odświeżenia, ale znów uczucie chłodu na skórze nie jest tak intensywne jak w przypadku szamponu czy odżywki, co ja akurat uważam za plus. 




Skład jak widać też jest fenomentalny. Produkty nie są testowane na zwierzętach. Ogólnie - uwielbiam i gorąco polecam, jeśli ktoś wybiera się do USA lub tam mieszka. Nie polecam zamawiać w internecie, ponieważ produkty nie kosztują 3,99$ a ponad 10$...


od lewej: płyn do mycia ciała, odżywka i szampon.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz