czwartek, 13 października 2016

Olejowanie włosów.


Olejowanie włosów, co to jest i po co się to robi? 


Włosy traktuje się olejkami w różnych celach: aby poprawić stan łamliwych, zniszczonych włosów, ograniczyć lub całkiem pozbyć się wypadania włosów, lub po prostu odżywić, nawilżyć, zregenerować, dodać sprężystości. 

Najlepiej jest przetestować na swoich włosach różne oleje i zobaczyć który jest najbardziej lubiany przez nasze włosy. Ja, przykładowo, posiadam włosy bardzo zdrowe, gęste, oraz niskoporowate i po przetestowaniu wielu olejów dowiedziałam się, że moje włosy kochają masła: karite i kakaowe, oraz oleje: rycynowy i jojoba. 


No właśnie, padło hasło: porowatość włosów. Co to jest ta porowatość?


Gotcha, żartuję.


Według wikipedii: Porowatość materiału – właściwość ciał stałych określająca wielkość pustych przestrzeni wewnątrz materiału. Puste przestrzenie są obszarami, w których nie ma materiału stałego, ewentualnie tylko płyn – najczęściej woda lub powietrze. Porowatość określa się liczbowo jako stosunek sumarycznej objętości tych pustych przestrzeni Vi (porów) do objętości całego ciała V


A jeśli chodzi o porowatość włosów, porowatość określa po prostu stopień zniszczenia włosów... 

Jeśli łuski włosa ściśle do siebie przylegają, a sam włos jest gładki, nawet jeśli gładzimy pojedynczy włos pod włos (jak to brzmi...), mamy do czynienia z porowatością niską. Jeśli łuski są lekko odchylone, powierzchnia w miarę gładka a włos gładzony pod włos (...) nie skrzypi i włos jest nieco chropowaty, mamy włosy średnioporowate. Wysoka porowatość jest wtedy kiedy łuski włosa są mocno odchylone a włos jest w dotyku szorstki, chropowaty, gładzony pod włos skrzypi i jest wyraźnie szorstki. Nie jestem pewna, czy opisałam to zrozumiale, czy zapanował przez chwilę totalny chaos...

W każdym razie, dobór pielęgnacji włosów powinien zależeć od porowatości włosa. Nie powinno się pielęgnować włosów zdrowych środkami i olejkami przeznaczonymi do włosów zniszczonych i odwrotnie.

Które więc oleje są najlepsze do włosów niskoporowatych, średnioporowatych i wysokoporowatych? Internety różnie podają, dlatego uważam, że sami powinniśmy na sobie sprawdzić, które oleje polubią się z naszymi włosami.


Włosy niskoporowate:

- bardzo wolno schną,
- są trudne do ułożenia i modelowania,
- są śliskie, gładkie w dotyku,
- źle reagują na proteiny.

Włosy wysokoporowate:

- szybko schną,
- bardzo łatwo i przyjemnie się je układa, modeluje,
- są szorstkie w dotyku, widać rozdwojone końcówki,
- uwielbiają proteiny,
- nie lubią SLS,
- soli oraz kwaśnego pH także nie lubią,
- zbyt 'ciężką' pielęgnację źle znoszą,
- lubią nawilżanie, wolą być olejowane na mokro.


Jeśli chodzi o spis olejków według porowatości włosów, sądzę, że najlepiej jest to opisane tutaj
Najczęściej zadawane pytania i bardzo dobre na nie odpowiedzi można znaleźć tutaj.

Drobne uwagi ode mnie: 
1. Włosy tuż przed olejowaniem powinny być umyte i czyste. 
2. Nie powinno się nakładać olejów na brudne, a co gorsza - przetłuszczone włosy. Włosy przeznaczone do olejowania powinny być czyste i bez zanieczyszczeń oraz sebum. 
3. Jeśli olejujemy skalp, dobrze jest wykonać masaż głowy, by pobudzić cebulki włosów i sprawić, by włosy rosły szybciej, ale nie wolno włosów szarpać, czochrać czy szorować - masaż powinien być delikatny a włosy rozczesane, by nie zrobiły się kołtuny. 
4. Naolejowane włosy dobrze jest przeczesać grzebieniem o szeroko rozstawionych pręcikach, by olej mógł dotrzeć do każdego włosa.
5. Jeśli na włosach jest już olejek, dobrze jest zawinąć je w folię i nakryć czapką lub ręcznikiem - oleje, zwłaszcza masła, lepiej by pozostały w cieple, przy okazji, pod wpływem ciepła, łuska włosa nieco się odchyli i olej będzie miał większe szanse by wniknąć wgłąb włosa.
6. Jeśli dopiero zaczynamy olejowanie, lub testujemy nowy olej, pozostawmy go pierw na głowie zaledwie na 20 minut, stopniowo zwiększając czas z każdym nowym olejowaniem.
7. Oleju na włosach nie może być za dużo, ponieważ, będzie go trudno zmyć a same włosy mogą źle zareagować na nadmiar.
8. Oleje powinno się zmywać szamponem o bardzo delikatnym składzie, by nie wypłukać z włosów wszystkich tych cennych składników, które podarował im ów olej.


Moje włosy:




Na zdjęciu powyżej jestem świeżo po hennowaniu czerwoną henną Khadi.
Na poniższych zdjęciach, mój naturalny kolor i długość, za którą czasem tęsknię.




Moje olejowanie:



Moje włosy uwielbiają olej jojoba, masło kakaowe, olej rycynowy oraz kokosowy. Masło kakaowe jest obecnie moim numerem jeden.


To masełko kupiłam w Eko sklepie w Katowicach - w Supersamie, za około 20zł. Konsystencja jest dosyć... Cóż, twarda, masło ciężko wydostać z pojemniczka (ja wyskrobuję po kawałku łyżeczką). Masło pięknie pachnie, jakby karmelowo-czekoladowo-śmietankowo, tak przynajmniej ja określam ten zapach. Niewielką ilość wyskrobanego masła kładę do miseczki, którą stawiam na kubek, który zalewam wrzątkiem. Pod wpływem ciepła, masło się topi i po chwili jest już gotowe do nałożenia na włosy. 

Olejek nakładam na całą długość suchych, umytych wcześniej włosów, po czym robię kok, włosy zawijam w folię spożywczą i całość nakrywam czapką i cóż, paraduję tak przez cały dzień, dlatego wolę olejować włosy kiedy jestem w domu, nigdzie nie wychodzę ani nikogo się nie spodziewam. Olej na głowie trzymam 6-8 godzin, a dlaczego tak długo? Ano dlatego, że jestem posiadaczką włosów niskoporowatych i bardzo zdrowych, co za tym idzie, łuski moich włosów są domknięte, ściśle przylegające, więc oleje i wszelkie inne środki pielęgnacyjne wnikają w nie bardzo opornie. Do zmywania olejów używam szamponów o delikatnym składzie, by nie wypłukać dobroczynnych właściwości oleju. Moje włosy po olejowaniu są gładkie, lśniące, nawilżone i odżywione.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz