wtorek, 29 listopada 2016

[Współpraca] Maska do włosów Dancoly.



"DANCOLY SPA to seria kosmetyków z ekstraktami z ziół, kwiatów i olejków. Seria różni się od swoich konkurentów swoim unikalnym efektem terapeutycznym i delikatną kompozycją bez siarczanów i silikonów . Zabiegi od Dancoly SPA uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA.

Zabiegi Dancoly SPA to optymalna formuła energetycznych, odżywczych i stymulujących składników, niezbędnych do ulepszenia struktury wzrostu włosów i spowolnienia ich wypadania. Zabiegi Dancoly SPA łączą w sobie naturalną siłę kwiatów, roślin i dobroczynne działanie masażu. Uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA. Składniki kompleksowego zabiegu SPA w naturalny sposób stymulują fazę wzrostu włosów, to znaczy zmniejszają intensywność ich wypadania; oczyszczają skórę głowy, chronią łodygę włosa przed uszkodzeniami. Po zabiegu włosy zyskują elastyczność, lekkość, blask i zachowują objętość. Zabiegi Dancoly SPA zamieniają strzyżenie i farbowanie w przyjemną ceremonię. Podwyższają pozycję fryzjera i zwiększają emocjonalną więź klienta z salonem."


Maska do włosów Dancoly, która ma włosy wygładzić i ułatwić ich rozczesywanie. Ogólnie, ma pomagać włosom splątanym i "humorzastym".




Jeśli o skład chodzi, poza olejem migdałowym, winogronowym i oliwą, mamy też trochę "syfków" takich jak:


Cetearyl alcohol - tłusty emolient, otacza włosy filmem zapobiegającym odparowaniu wody, działa nawilżająco, wygładza i zmiękcza.

Dimethicone - Jest to silikon, czyli emolient suchy. Tworzy na powierzchni skóry film, który ogranicza ucieczkę wody z naskórka. Poprawia rozczesywanie na mokro i na sucho, zapobiega splątywaniu, wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów.

Cetyl trimethyl ammonium chloride - jest to często spotykany w odżywkach do włosów i produktach pielęgnujących skórę. Bromek cetylotrimetyloamonu oznacza kation, który po rozpuszczeniu w roztworze wodnym jest skutecznym środkiem antyseptycznym przed bakteriami i grzybami.

Stearic acid - kwas stearynowy; otrzymywany z naturalnych tłuszczów, olejów, wosków (najczęściej z łoju wołowego) w postaci estrów z gliceryną. Najczęściej używana jako mieszanina z kwasem palmitynowym. Składnik, który: stabilizuje emulsje, jest emulgatorem i środkiem pieniącym w mydłach, ma własności aktywnie myjące, gruntownie oczyszcza skórę, w preparatach do układania i pielęgnacji włosów używany jest jako substancja wytwarzająca pianę chroni przed wysuszeniem.

Hydroxyethylecellulose - Powstaje w wyniku reakcji celulozy i tlenku etylenu. Niejonowy zagęstnik hydrofilowy. Lepkość roztworu zależy jedynie od stężenia zagęstnika w układzie. Stabilna w szerokim zakresie pH, niewrażliwa na jony metali wielowartościowych. Modyfikator reologii (zmienia konsystencję) -zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu, dzięki czemu wpływa także na stabilność piany.

Fragrance - perfuma.

Pheoxynethanol - składnik w formie cieczy, który wyróżnia się mocnym, kwiatowym zapachem. Należy do grupy eterów, jest organicznym związkiem chemicznym. Lekko rozpuszcza się w wodzie i jest stosowany jako środek konserwujący, który przedłuża czas przydatności kosmetyków do użycia.

Citric acid - kwas cytrynowy. Substancja należy do alfahydroksykwasów (AHA) wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę.


Maskę przetestowałam na włosach swoich oraz siostry. Jak sprawdził się na moich włosach? Całkiem dobrze. Włosy po wyschnięciu były wygładzone, łatwiejsze do rozczesania i lekko przyklepane. U mojej siostry, która ma jeszcze większe problemy z plątaniem i kołtunami, maska sprawdziła się świetnie. Jej włosy, na ogół suche, po nałożeniu maski stały się gładkie, nawilżone, miękkie. Bardzo łatwo dają się rozczesywać i układać. Ogólnie, polecamy! Maska byłaby idealna, gdyby jej skład był ciut lepszy.

Jeśli chodzi o konsystencję, maska jest bardzo gęsta i "zbita". Ciężko się ją nabiera i dosyć ciężko nakłada. Bez grzebienia czy Dtanglera i rozczesania włosów z maską na nich, ani rusz. Maska też średnio dobrze się rozciera, aczkolwiek nadrabia swoim niesamowitym, kwiatowym zapachem. Maska jest słabo wydajna, jako, że cały czas wymaga dokładania.



poniedziałek, 28 listopada 2016

Mydło Aleppo.


Mydło Aleppo jest wytwarzane na bazie oliwy z oliwek z dodatkiem oleju laurowego, dlatego nie powoduje alergii, a używane regularnie łagodzi wysuszenia skóry i pozostawia ją dobrze nawilżoną. Nie jest perfumowane, naturalnie pachnie olejem laurowym i oliwą z oliwek.

Zainteresowałam się owym mydłem, kiedy coraz więcej ludzi zaczęło o nim mówić, zachwalać go i pozytywnie komentować. Czym jest mydło Aleppo? Można znaleźć wiele informacji na jego temat tutaj oraz tutaj. Moje mydło zostało znalezione w moim ulubionym sklepie, gdzie mam wszystko pod nosem i jest ono marki najel (polska strona). Posiada ono 12% oleju laurowego. Dlaczego tylko tyle? Przede wszystkim dlatego, w sklepie zostałam ostrzeżona o tym, że najlepiej stopniowo zaczynać z owym kwasem i lepiej od razu nie decydować się na mydła ze 100% olejem laurowym.




Jestem osobą bardzo wyczuloną na punkcie bakterii, dlatego trzymanie mydełka w mydelniczce czy jakimś słoiku, nie wchodziło w grę. Znalazłam jednak sposób. Pokroiłam mydełko na kawałeczki i wsadziłam do małego słoiczka, który wcześniej odkaziłam wrzątkiem i spirytusem. I tak sobie je teraz przechowuję.




Przed kąpielą, wyjmuję po kawałku, rozcieram w dłoniach wraz z ciepłą wodą i aplikuję na skórę.

Zastosowałam, póki co, na twarz, bo jak przeczytałam: "Olej laurowy odpowiedzialny jest za właściwości antyseptyczne mydła, dlatego produkt jest polecany do mycia twarzy. Dogłębnie oczyszcza pory, ogranicza pojawianie się wągrów i pryszczy, pomaga też goić rany po zaskórnikach. Świetnie sprawdza się przy tłustej cerze, ponieważ redukuje błyszczenie do minimum nawet w tak problematycznych miejscach jak nos, czoło i broda. Jednocześnie mocno ściąga skórę, dzięki czemu zwęża wcześniej oczyszczone pory."

Mydło okazało się być bardzo delikatne, a dodatkowo, bardzo dokładnie zmyło mój makijaż. Nie szczypało w oczy. Nie czułam nieprzyjemnego ściągnięcia skóry na policzkach po umyciu. Twarz była nawilżona, zmiękczona i oczyszczona. Pory były oczyszczone a wyprysków brak. Jedynym mankamentem był zapach. O ile mydło samo w sobie pachnie dosyć specyficznie, ale delikatnie, tak w kąpieli, podczas mycia, czułam jakby ktoś, khem, zwymiotował mi na twarz. Poważnie. Może to tylko moje wrażenie, ale w czasie mycia czułam dziwny zapach tak zwanego technicolor yawn.

Po umyciu twarzy, zostało mi nieco produktu na dłoniach więc postanowiłam umyć nim resztę ciała i zastosować mydło jako piankę do golenia. W tej roli także sprawdziło się znakomicie. Włoski zostały usunięte, nogi i ręce (tak, golę ręce :D), a także pachy były gładkie i bez podrażnień.


* Posiada właściwości antyseptyczne, zabliźniające i nawilżające, które odnawiają film hydrolipidowy
* Nawilża skórę
* Jest przeznaczone dla skór suchych, dotkniętych takimi chorobami jak łuszczyca, trądzik, swędzenia, egzema 
* Jest hipoalergiczne
* W 100% ulega biodegradacji
* Nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, perfum ani innych substancji drażniących.

Cena: około 15 zł.

Skład:
SODIUM OLIVATE, SODIUM LAURATE, AQUA, NIGELLA SATIVA SEED OIL, SODIUM HYDROXITE.


Różany balsam do ciała - Dancoly.



DANCOLY SPA to seria kosmetyków z ekstraktami z ziół, kwiatów i olejków. Seria różni się od swoich konkurentów swoim unikalnym efektem terapeutycznym i delikatną kompozycją bez siarczanów i silikonów . Zabiegi od Dancoly SPA uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA.

Zabiegi Dancoly SPA to optymalna formuła energetycznych, odżywczych i stymulujących składników, niezbędnych do ulepszenia struktury wzrostu włosów i spowolnienia ich wypadania. Zabiegi Dancoly SPA łączą w sobie naturalną siłę kwiatów, roślin i dobroczynne działanie masażu. Uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA. Składniki kompleksowego zabiegu SPA w naturalny sposób stymulują fazę wzrostu włosów, to znaczy zmniejszają intensywność ich wypadania; oczyszczają skórę głowy, chronią łodygę włosa przed uszkodzeniami. Po zabiegu włosy zyskują elastyczność, lekkość, blask i zachowują objętość. Zabiegi Dancoly SPA zamieniają strzyżenie i farbowanie w przyjemną ceremonię. Podwyższają pozycję fryzjera i zwiększają emocjonalną więź klienta z salonem.


Balsam do ciała to kolejny specyfik Dancoly, który chciałam przetestować.




Skład jest krótki i w miarę przyzwoity. Na pierwszym miejscu mamy olejek różany i grejpfrutowy. Dalszy skład jest już mniej naturalny.


Cyclomethicone (cyklometikon) - jest rodzajem lekkiego oleju silikonowegolotnego lub cyklicznego, co w praktyce oznacza, że substancja ta ulatnia się po pewnym czasie z miejsca jej użycia. Cyclomethicone jest uniwersalną bazą silikonową, która rozpuszcza się doskonale w tłuszczu, alkoholach oraz olejach (wyjątek stanowi tutaj olej rycynowy). Substancja nie rozpuszcza się jednak w wodzie.

Cetearyl Alcohol - to biała, woskowa substancja powierzchniowo czynna, emolient , której głównymi komponentami są Cetyl Alcohol i Stearyl Alcohol (alkohol cetylowy i stearylowy). Cetearyl alcohol pozyskiwany jest z oleju palmowego i kokosowego. Cetyl Alcohol i Stearyl Alcohol - są to alkohole tłuszczowe i są powszechnie używane w kosmetykach różnego rodzaju, przede wszystkim w balsamach i kremach, masłach do ciała ( body butter ) także odżywkach do włosów i innych. Alkohol cetearylowy tworzy na skórę cienką warstwę, która utrudnia odparowywanie wody ze skóry, co powoduje, że staje się ona miękka i delikatna. Cetearyl Alcohol i inne alkohole tłuszczowe nie pozwalają na rozwarstwianie się emulsji na komponenty oleiste i wodne. Składnik ten może być używane również aby zachować gęstość produktu ciekłego i zwiększyć jego zdolność do spieniania się. Alkohol cetearylowy może niekorzystnie wpływać na powstawanie zaskórników. 

Cetylotrimetyloamoniowy bromek (Cetryl trimethyl) - jest to często spotykany w odżywkach do włosów i produktach pielęgnujących skórę. Bromek cetylotrimetyloamonu oznacza kation, który po rozpuszczeniu w roztworze wodnym jest skutecznym środkiem antyseptycznym przed bakteriami i grzybami.


Ammonium Chloride - substancja stosowana w kosmetykach do utrzymywania stałego odczynu pH produktu. Stosowany najczęściej w płynach do kąpieli, w środkach do pielęgnacji włosów: utleniaczach, szamponach. W kosmetyce stosowany w produktach czyszczących na bazie amonu jako środek zapachowy, zagęszczający.


D-pantenol - to inaczej prowitamina B5 czyli prekursor witaminy B5, który po wniknięciu w skórę przekształca się w witaminę B5 czyli kwas pantotenowy.

Fenoksyetanol - to tak naprawdę składnik w formie cieczy, który wyróżnia się mocnym, kwiatowym zapachem. Należy do grupy eterów, jest organicznym związkiem chemicznym. Lekko rozpuszcza się w wodzie i jest stosowany jako środek konserwujący, który przedłuża czas przydatności kosmetyków do użycia.


Jak widać, skład pozostawia wiele do życzenia. Mimo, że krótki, zawiera w sobie sporo chemii i składników, które naturalne nie są. A jak jest z działaniem?




Zastosowałam balsam tuż po kąpieli, na skórę, która była delikatnie wilgotna. Butelka jest wygodna a aplikacja łatwa. Wystarczy lekko ścisnąć butelkę i produkt wydobywa się na zewnątrz. Konsystencja jest dosyć gęsta, kremowa. Balsam pięknie pachnie, jednak jeśli chodzi o aplikację, miałam z tym trudności. Balsam ciężko się rozcierał, zostawiał widoczne, białe plamy na ciele (efekt kiepskiego roztarcia), musiałam ciągle go dokładać. 

Rano podjęłam drugą próbę i zastosowałam balsam na suchą skórę. Było o wiele lepiej. Lepiej się rozcierał, szybciej wchłaniał. 

Skóra zareagowała dobrze - jest miękka, nawilżona i gładka w dotyku.

Dalsza część współpracy i szczotka Dtangler


Niedawno w Katowicach odbyły się targi fryzjerskie na które zaprosił mnie Przemek, z którym współpracuję w ramach mojego bloga. Jak wspomniałam w tym wpisie, Przemek jest fryzjerem, stosującym w swoim salonie kosmetyki naturalne, które właśnie ja i moje włosy testujemy. Przemek na żywo okazał się świetną, uśmiechniętą, wesołą osobą z poczuciem humoru.




 Jak widać na zdjęciu, zostałam przezeń hojnie obdarzona kosmetykami, które teraz testuję. A że jego kosmetyki, głównie Dancoly, świetnie mi podchodzą i dobrze służą, testuję je z przyjemnością i bez obaw o swoje włosy. Ogromne podziękowania dla Przemka za te wszystkie cudeńka!


DANCOLY SPA to seria kosmetyków z ekstraktami z ziół, kwiatów i olejków. Seria różni się od swoich konkurentów swoim unikalnym efektem terapeutycznym i delikatną kompozycją bez siarczanów i silikonów . Zabiegi od Dancoly SPA uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA.

Zabiegi Dancoly SPA to optymalna formuła energetycznych, odżywczych i stymulujących składników, niezbędnych do ulepszenia struktury wzrostu włosów i spowolnienia ich wypadania. Zabiegi Dancoly SPA łączą w sobie naturalną siłę kwiatów, roślin i dobroczynne działanie masażu. Uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA. Składniki kompleksowego zabiegu SPA w naturalny sposób stymulują fazę wzrostu włosów, to znaczy zmniejszają intensywność ich wypadania; oczyszczają skórę głowy, chronią łodygę włosa przed uszkodzeniami. Po zabiegu włosy zyskują elastyczność, lekkość, blask i zachowują objętość. Zabiegi Dancoly SPA zamieniają strzyżenie i farbowanie w przyjemną ceremonię. Podwyższają pozycję fryzjera i zwiększają emocjonalną więź klienta z salonem.

*

ANGEL PROVENCE - Po długotrwałych badaniach i testach rozmaitych roślin świat ujrzał tę naturalną, organiczną i niesamowitą serię – Angel Provence. Wzbudzając zainteresowanie u coraz to większej i większej liczby fryzjerów, seria ta szybko rozpowszechniła się w ponad 58 krajach, wypełniając ponad 6000 salonów w Londynie, Paryżu, Nowym Jorku i Toronto, Dubaju, Tokio, Hong-Kongu i Szanghaju, Sidney i Auckland, Moskwie, Kijowie itd. W ten sposób, ze znanych na całym świecie centrów mody, produkty Angel Provence dotarły i do Ciebie. „Ekologiczna czystość i naturalność” to dewiza Angel Provance, produktów, które cieszą się poparciem wśród nowoczesnych modnych ludzi.

Angel Provence to 89% naturalnych składników dla zdrowia i piękna Twoich włosów.

Produkty nie zawierają laurylosiarczanu sodu, olejów mineralnych, parafiny, wazeliny, glikolu propylenowego.

Angel Provence to produkty przyjazne naturze, nie testowane na zwierzętach. Aromatu produktom nadają tylko olejki eteryczne.

Aby stworzyć Angel Provence wykorzystaliśmy zaawansowane technologie mikro-molekularne pozwalające na rozszczepienie ekstraktów roślin na mikro molekuły, po to aby zapewnić naszym kosmetykom najlepszą przenikalność i wchłanianie. Najnowsze badania pozwoliły stworzyć efektywne, profesjonalne kosmetyki naturalnymi i przyjaznymi naturze. Po użyciu Angel Provence Twoje włosy będą lśniące, elastyczne i błyszczące.


Zgadnijcie co postanowiłam przetestować jako pierwsze? Owszem, szczotkę Dtangler. Od dawna pragnęłam ją posiąść i oto jest. Piękna, fioletowa szczoteczka. Każdy zachwalał, każdy miłował, każdy polecał na kołtuny i plątające się włosy. Jak się więc u mnie sprawdza?




Przetestowałam na splątanych włosach, po całym dniu spędzonym poza domem. Moja szczotka, o której pisałam tutaj radzi sobie całkiem nieźle, ale jeśli chodzi o Dtanglera, byłam pod sporym wrażeniem. Nigdy nie przekonywały mnie te drobne pręciki bo niby jak miałyby one rozczesać kołtuna? A jednak... Szczotka idealnie leży w dłoni a splątane włosy traktuje bardzo delikatnie i bardzo dokładnie je rozczesuje. Nie szarpie, nie targa, choć mam włosy grube i wolę po niej poprawić jeszcze swoją drugą, większą szczotką. Ogólnie jestem pod wrażeniem. Dtangler milutko mnie zaskoczył!



Pręciki są bardzo miękkie, sprężyste i dlatego nie robią krzywdy skórze głowy.




I jeszcze słówko o myciu szczotek. Szczotki myję szamponem, zawierającym SLS. Przed myciem, dokładnie usuwam włosy ze szczotki, myjąc ją, używam do tego szczoteczki do zębów (oczywiście nie myję nią zębów, mam osobną), bo taka szczoteczka się do tego idealnie nadaje i dociera do każdego pręcika. Na koniec spryskuję jeszcze szczotkę spirytusem, który ma działania odkażające  i odkładam szczotkę do wyschnięcia, kładąc ją pręcikami na chusteczkę, by woda mogła nań spłynąć.




Szampon i spirytus przechowuję w takich oto buteleczkach, które są dostępne w Rossmanie za grosze. Spirytus trzymam w buteleczce ze spryskiwaczem, ponieważ nie odkażam nim tylko szczotek ale też pędzle i inne przedmioty, dlatego wygoda w aplikacji jest pożądana.






niedziela, 27 listopada 2016

[Kolorówka] Wydłużający tusz do rzęs - benecos.

Nadszedł i czas na kolorówkę organiczną. Jestem posiadaczką dosyć kruchych, lichych i wypadających rzęs, więc postanowiłam zakupić przez internet swój pierwszy, organiczny tusz do rzęs, marki benecos.




Tusz przywiózł mi kurier, i choć kosztował on 23 zł, z przesyłką wyszło około 42 zł.




Pierwsze co zwróciło moją uwagę to dziwnie wyglądająca szczoteczka. Nieco mnie to zasmuciło, bo szczoteczka jest, jakby, spiralna, więc nałożenie nią tuszu wydawało się być trudne. Od razu w głowie miałam wizję sklejonych rzęs. Jednak, o dziwo, w czasie pierwszego nałożenia, rzęsy co prawda nieco się posklejały, ale problem zniknął, kiedy użyłam innej szczoteczki do rozczesania. Tusz nałożył się dobrze, równomiernie i co dziwne, trzymał się na rzęsach cały dzień. 

Jest on trwały, intensywnie czarny, a jego niebywałym plusem jest również zapach. Wspaniały, ziołowy, cytrusowy. Kolejnym plusem jest to, że po nałożeniu tuszu, moje oczy nie szczypią, nie łzawią a pod koniec dnia nie czuję nań zmęczenia. To także bardzo mnie zdziwiło i bardzo miło zaskoczyło. Ten tusz był moim strzałem w dziesiątkę.






Skład:

AQUA, ALCOHOL*, CERA ALBA*, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-5 LAURATE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, ACACIA SENEGAL GUM, POLYGLYCERYL-3 STEARATE, CERA CARNAUBA*, HYDROGENATED LECITHIN, GLYCERYL CAPRYLATE, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL*, p-ANISIC ACID, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL*, SODIUM HYDROXIDE, LIMONENE, TOCOPHEROL, PARFUM, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER*, CITRAL, LINALOOL, CI 77499






Trochę o Kneipp.

Kneippa testowałam już wielokrotnie. Ich produkty cenię przede wszystkim za cudowne, różnorodne i intensywne zapachy. Sole termalne, olejki i żele oraz płyny do kąpieli to produkty, które poza swoim działaniem, cieszą zmysł powonienia i oddziałują tym sposobem na nasze zmysły. Ceny są przystępne, wydajność umiarkowana. Dostępne są także w Rossmanie. Ostatnio zakupiłam cytrusowy żel do kąpieli oraz olejek makowo-konopny (niestety bez fazy... :( ), także do kąpieli.




Jeśli chodzi o żel do kąpieli, średnio się pieni, ale dobrze myje, pięknie pachnie i ogólnie, swoje zadanie spełnia znakomicie. Konsystencja jest dosyć gęsta a opakowanie (tuba) bardzo wygodne.

Cena to około 20 zł.




Jeśli zaś chodzi o olejek, trochę się zawiodłam. Olejek ten nie jest absolutnie tłusty. Kiedy dodaję go do kąpieli, poza zabarwieniem wody na lekki odcień wyblakłej czerwieni, nie dzieje się nic. Olejek nie daje uczucia natłuszczenia czy nawilżenia skóry. Jest taki... Nijaki. Zaaplikowany na skórę bardziej się klei, lepi, niż natłuszcza. Zapach intensywny, specyficzny. Niby kwiatowy, niby ziołowy. Piękny aromat już po chwili wypełnia całą łazienkę.

Buteleczka jest solidna, aplikacja wygodna. 

Cena to około 5 zł.


Balsam do włosów przetłuszczających się - Natura Siberica

W końcu wpadł mi w ręce produkt marki Natura Siberica. Cieszyłam się, bo o NS czytałam wiele razy i wiele razy się na nie czaiłam, niestety nigdzie nie mogłam ich dorwać. Znalazłam je w końcu w swoim ulubionym sklepie stacjonarnym, który opisywałam w poprzednim wpisie.




Butelka jest spora, cena niska, bo około 33 zł za 400ml. Gruby plastik, wygodna zakrętka. Wystarczy przycisnąć u góry a zakrętka odchyla się i po ściśnięciu wydobywa się nasza odżywka. Średnio gęsta, nielejąca, białozielona, o pięknym, choć bardzo delikatnym i słabo wyczuwalnym, ziołowym zapachu.

Jeśli chodzi jednak o działanie, uważam, że bez rewelacji. Włosy jak się przetłuszczały tak się dalej przetłuszczają, objętości nie ma (to akurat plus), nic się nie dzieje, ale i włosy nie reagują źle na owy balsam. Nie są obciążone, nie puszą się. Reagują dobrze. 




Skład INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Urtica Dioica (Nettle) Extract* (pokrzywa), Calendula Officinalis Flower Extract*(nagietek), Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Water*(rumianek), Borago Officinalis Seed Oil*(ogórecznik), Geranium Sibiricum ExtractWH (bodziszek), Pinus Pumila Needle ExtractWH (ekstrakt z igieł sosny karłowatej), Hesperis Sibirica ExtractWH(wieczornik), Hydrolyzed Wheat Protein(proteiny pszeniczne), Plantago Major Leaf Extract(babka zwyczajna), Rubus Arcticus Fruit Extract(malina arktyczna), Hydrolyzed Vegetable Protein(proteiny roślinne), Panthenol, Pyridoxine Hydrochloride, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-37, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid.

piątek, 25 listopada 2016

Gdzie kupuję kosmetyki?

W tym poście zrobię małą reklamę. Reklamę mojego ulubionego sklepu z żywnością oraz kosmetykami organicznymi. Sklep znajduje się w moim mieście i mimo, że istnieje od niedawna, rozwija się prężnie i szybko.




Na pomysł napisania kilku słów o owym sklepie wpadłam sama. Nikt mnie o to nie prosił. Po prostu, wparowałam do sklepu z mój a lustrzanką i stwierdziłam, że dam znać światu o tym wspaniałym miejscu. Bo uważam po prostu, że warto, a ja jestem osobą, która bardzo lubi pomagać innym. Cieszę się cudzymi sukcesami i chętnie sprawiam, by wiodło im się lepiej. Jest to jedno z niewielu miejsc, do których chętnie wracam i gdzie spędzam często godziny. Obsługa, a zarazem właściciele, są przesympatyczni. Rozgadani, weseli i kipiący pozytywną energią. Znają się na rzeczy, doradzają zgodnie ze swoim doświadczeniem i wiedzą, nie wpychając klientowi byle czego, byleby tylko zarobić i za to właśnie szanuję ich chyba najbardziej.

Jeśli chodzi o ceny, są one bardzo przystępne. Niektóre produkty są droższe, ale ogólnie, jak na organiczne, ekologiczne i dobrej jakości, są tanie. Większości tych produktów wcześniej na oczy nie widziałam, były dla mnie nieosiągalne a teraz w końcu mogę je nabyć, ba, są pod moim nosem! 

Bardzo polecam ten sklep, każdemu mieszkańcowi mojego miasta oraz okolic.
Sklepu internetowego póki co nie ma.

Strona internetowa

ul. Piłsudskiego 91/100
Zawiercie
tel. 502 897 099




W sklepie znajdują się mydełka Aleppo. Zakupiłam już jedno i niebawem zabieram się za testowanie. Będzie to pierwsza moja styczność z takim mydełkiem.

Aleppo to nazwa jednego z najsłynniejszych mydeł na świecie. Wywodzi się ona od nazwy miasta położonego w północno-zachodniej Syrii w którym kostki są wytwarzane. Mydło Aleppo spotykane jest również pod nazwami: Savon d'Alep, Mydło Laurowe, Mydło Alep, Szare Mydło Syryjskie lub Mydło Ghar. 
Unikalna, tradycyjna i wielowiekowa receptura sięgająca ósmego wieku naszej ery, niezwykłość cech i tła historycznego, połączona z najstarszymi metodami produkcji, opartymi o wysokiej jakości naturalne oleje roślinne z pierwszego tłoczenia, czynią Aleppo najczystszym i najlepszym mydełem na świecie. 

Tradycyjne szare mydło Alep uchodzi za "Matkę wszystkich Mydeł" dostępnych aktualnie na rynku. Pierwsze wzmianki odnośnie produkcji mydła sięgają niezwykle odległych wieków. Gdyż znane były już za czasów Fenicjan ( od trzeciego do trzynastego wieku przed naszą erą ) Do produkcji Alep, używa się wyłącznie: oleju z oliwek, naturalnego ługu, oleju laurowego (wawrzynowego) oraz wody.

więcej: klik!


W sklepie są także kosmetyki marki Lavera - jak dla mnie, hit! Nigdy wcześniej nie trafiłam nigdzie na cudowności tej firmy, a tu takie zaskoczenie. Przymierzam się do kupna, kiedy tylko skończą się moje ulubieńce z Sylveco.



Jest też wiele hydrolatów, przeznaczonych do różnych typów cer. Jest też oczywiście tester, co jest sporym plusem. Warto przecież sprawdzić działanie kosmetyku przed kupnem, prawda?




Masło shea, mój ulubieniec, którego opiszę już wkrótce. 200 g. masła kosztuje tutaj niecałe 20 zł. Dla porównania, w innym sklepie z organiczną żywnością i kosmetykami, 200 g. shea kosztuje 57 zł!




Pielęgnacja ciała oraz mydła w płynie marki Yope. Bardzo tanie.
YOPE to kosmetyki do pielęgnacji ciała, których siła tkwi w naturze, oryginalnych zapachach i niezwykłym designie. YOPE to coś więcej - to emocje i przyjemność.




Trochę dóbr Rosji czyli Natura Siberica i Bania Agafii.




Organiczne środki czystości.




Kosmetyki dla dzieciaków.




Różne oleje przeznaczone do pielęgnacji ciała i twarzy.




Glinki do pielęgnacji twarzy oraz czarne mydło marki Bioline.




Ten dział interesuje nie jedną osobę... Ciekawe dlaczego.




Produkty marki Sadza Soap też są, jak się okazuje, hitem.
Ze strony producenta można dowiedzieć się:


Sadza Soap to czarne mydło glicerynowe z węglem aktywnym.

!!! SLS, SLES, MPG, PEG, PARABENS FREE !!!

Niezwykłe, bo w kształcie bryły węgla oryginalnie wydobytej 320 metrów pod ziemią w zabrzańskiej kopalni. To produkt silnie inspirowany Śląskiem – regionem, gdzie węgiel zawsze był największym bogactwem, a górnicza tradycja szanowana jest do dziś.

To produkt dla każdego - Bo SADZA ODMŁADZA!

cechy produktu:
- waga 130 g
- dizajnerskie i ekologiczne opakowanie PET z dużym okienkiem eksponującym produkt
- teksty w 3 językach: po polsku, po śląsku i po angielsku
Dlaczego węgiel aktywny jest tak wyjątkowy?

Węgiel aktywny to jedna z najbardziej niezwykłych substancji na Ziemi. O jego niesamowitych właściwościach wiedziano już za czasów Hipokratesa – stosowano go do usuwania przykrych zapachów i przyspieszenia gojenia ran. Do dziś Afrykanie i Aborygeni okładami z węgla „wyciągają” truciznę z ukąszeń jadowitych węży, pająków czy skorpionów, a Indianie leczą nim reakcje alergiczne, wszelkiego rodzaju zatrucia pokarmowe, wzdęcia i rozstrój żołądka.

Węgiel aktywny jest najsilniejszym adsorbentem występującym w stanie naturalnym – przyciąga i zatrzymuje wiele różnych substancji, m.in. toksyczne gazy, bakterie, wirusy i wydzielane przez nie toksyny, a także substancje rakotwórcze, drażniące i alergogenne. To właśnie dzięki temu ma tak silne działanie detoksykujące, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Ponadto węgiel aktywny jest substancją całkowicie naturalną i w odróżnieniu od syntetycznych preparatów jest całkowicie bezpieczny dla skóry – nie występuje ryzyko jego przedawkowania, nie ulega przeterminowaniu i działa natychmiastowo. W kontakcie ze skórą cząsteczki węgla przyciągają zanieczyszczenia zarówno z powierzchni, jak i z głębszych jej warstw oraz otwierają pory i oczyszczają je, usuwając zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

Mydło z węglem aktywnym:
- ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, oczyszczające;
- nadaje się dla skóry trądzikowej, podrażnionej, pogryzionej przez owady oraz do higieny intymnej;
- rozjaśnia i ujednolica koloryt skóry, usuwa przebarwienia pigmentacyjne, np. z dłoni.

Co daje dodatek gliceryny?
Gliceryna jest jedną z najczęściej używanych substancji w kosmetyce. Ma bardzo silne właściwości higroskopijne – doskonale zatrzymuje wilgoć, dzięki czemu:

- posiada silne właściwości nawilżające, zapobiega nadmiernej przeznaskórkowej utracie wilgoci;
- chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi;
- łagodzi podrażnienia, wygładza i regeneruje naskórek;
- poprawia elastyczność i jędrność skóry.

Sadza Soap to kolejny zaskakujący projekt Mamami Studio.

To połączenie sprzeczności: brud, który myje – opowiada projektantka, Marta Frank. Sadza Soap stanowi fantastyczny pomysł na prezent, może być świetną pamiątką ze Śląska, ale jest także doskonałym kosmetykiem. Dzięki unikalnym właściwościom węgla aktywnego i gliceryny, mydło ma działanie antybakteryjne, detoksykujące, rozjaśniające, nawilżające i łagodzące podrażnienia. Jest całkowicie naturalne i nadaje się dla każdej, nawet najbardziej wrażliwej cery.

Skład:
Aqua, Glycerin, Sorbitol, Sodium Palm Kernelate, Sodium Stearate, Sodium Oleate, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Citrate, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate, Activated Charcoal

!!! SLS, SLES, MPG, PEG, PARABENS FREE !!!




Firma Etja oferuje w 100 proc. naturalne olejki eteryczne. Nasze olejki eteryczne są całkowicie naturalnymi wyciągami roślinnymi, które uzyskuje się metodami destylacji, wyciskania lub chemicznej ekstrakcji. Co je wyróżnia? Najczęściej mają jedną dominującą zapachową nutę. Nasze olejki naturalne posiadają wysoką jakośćpotwierdzoną atestami PZH, RK oraz badaniami dermatologicznymi. Oceny bezpieczeństwa, liczne certyfikaty, atesty oraz pozytywna opinia PZH sprawia, że możemy zagwarantować naszym klientom tylko produkty z najwyższej półki.

więcej: klik!


wtorek, 15 listopada 2016

Wielkie zakupy i czarne mydło Agafii.


Ostatnio jestem bardzo zajęta. Na uczelni mam niezłą tabakę, dodatkowo muszę pisać pracę licencjacką. Chcę napisać ją teraz i później mieć to z głowy. Ponad to, udzielam korepetycji i mam sporo uczniów. Aby oderwać się na chwilę od wszystkiego, poszłam na zakupy.



Od razu wzięłam też kąpiel i postanowiłam, że na pierwszy ogień pójdzie... Coś dziwnego, mianowicie czarne mydło Babuszki Agafii.




Użyłam go do umycia głowy ponieważ Pani w sklepie powiedziała, że mydło to nadaje się do mycia nie tylko ciała, ale i twarzy oraz włosów. Co prawda, zawiera SLS, ale uważam, że raz na ruski rok można umyć a nawet trzeba, takim szamponem włosy, w celu dokładnego umycia i odświeżenia włosów i skóry głowy.

Otwieram słój. Wielki słój mydła za 33zł. Cena bardzo przystępna jak na takiego giganta. Po otwarciu, zapach jest dobrze wyczuwalny, ale delikatny, ziołowy, brzozowy. Otwieram a moim oczom ukazuje się galaretowata maź. Czarna, jednak po nałożeniu na dłoń, ma kolor nieco zielonkawy.



Zanurzam dłoń w owej mazi i zastanawiam się, jak nałożę to na włosy. I nagle... Co to? Jakieś ciało obce. Wyjmuję... I okazuje się, że to liść!




Zabawna sytuacja. Okazało się jednak, że to normalne i że w każdym tym produkcie znajduje się liść. Ciekawy pomysł, nie powiem! Chętnie otworzyłabym kolejny słój, właśnie dla tego liścia. No dobrze. Odkładam liść na bok i nabieram mydła. Nakładam na włosy i okazuje się, że mydło genialnie rozprowadza się na włosach i niesamowicie się pieni. 

Nieco wystraszył mnie czarny kolor. Myślałam, że przyciemni mi włosy, jednak nic takiego nie miało miejsca. Po umyciu włosy są delikatne, miękkie, błyszczące. Jedyny minus to ten, że były nieco splątane i jakby, bardziej pofalowane, na szczęście tylko do momentu rozczesania. Mydło rzekomo miało dodawać objętości, ale moje włosy po nim są oklapnięte. Mnie to jednak pasuje, ponieważ lubię i dobrze czuję się w przyklapniętych kudłach.

Mydła użyłam także do umycia ciała. Po wysuszeniu, ciało było delikatne, miękkie, a moje zmiany łuszczycowe były także zmiękczone. Może po paru użyciach znikną? Zobaczymy.




Podoba mi się ten produkt i chętnie sięgnę po niego ponownie... Choćby dla tego liścia!





[Współpraca] Angel Professional.

Kolejna część wpisu dotyczącego współpracy z blogiem.
W ramach owej współpracy, dostałam także trzy zestawy próbek firmy Angel Professional: Do włosów cienkich, kręconych i prostych. Z racji tego, że nie jestem posiadaczką żadnych z wymienionych rodzajów włosów, próbki dostały moje koleżanki, które takie włosy posiadają.




Pierwszą próbkę przetestowała koleżanka Wiktoria.
Drugą, Martyna.
Trzecią, Monika.

Opinia Wiktorii: "Ten zestaw to jakas porazka... Wczoraj pod wieczor umylam tym wlosy i nalozylam odzywke, a dzis rano moje wlosy byly jednym wielkim przyklapem i tluszczem. Ten szampon chyba nic z nich nie zmyl nawet. A myje wlosy co 2 dni... Dzis musze umyc przez to."

Opinia Martyny: "Mam po nich bardziej miękkie włosy, lepiej się układają. Dobry zestaw."

Opinia Moniki: "Daria, zamawiaj mi ten zestaw! Mam włosy jak dupcia niemowlaka. Odzywka super widac ze dziala, bo juz stoowalam wiele odzywek i wiem kiedy są dobre a kiedy nie. Nie mam ani jednego rozdwojonego wlosa .. ej w szoku jestem"

Jak widać, zestawy różnie działają na różne włosy. Poniżej są ich składy (jak dla mnie, mogłyby być o wiele lepsze):




niedziela, 6 listopada 2016

sobota, 5 listopada 2016

[Współpraca] Kosmetyki Dancoly oraz Angel En Provence

Niedawno podjęłam współpracę z pewnym bardzo miłym Panem, który właśnie zaczął swoją przygodę z naturalnymi kosmetykami.

Na swojej stronie internetowej, pisze o sobie:

"Życie pisze nieoczekiwane scenariusze. Tak było również w moim przypadku. Pasja skierowała mnie ostatecznie na drogę fryzjerstwa, na której jestem już od 10 lat. Na co dzień robię to, co lubię najbardziej i mam nadzieję, że tą pozytywną energię przekazuję dalej.

Mam wielkie zamiłowanie do tego, co naturalne – widać to również w mojej pracy. Dobieram techniki i kosmetyki, które wzmacniają włosy i dodają im blasku. Nic nie dzieje się bez przyczyny – dlatego staram się także wyjaśnić procesy zachodzące w organizmie i ich konsekwencje. Jestem zachwycony postępem, jaki osiągnięto w technologii fryzjerskiej – chociażby w zakresie wykorzystania keratyny czy możliwości zregenerowania/odbudowy wiązań siarkowych we włóknie włosa.

Dzisiejszy świat jest bardzo dynamiczny i przepełniony zadaniami. Przy okazji wielu spotkań z przeróżnymi ludźmi zauważyłem potrzebę stworzenia mobilnych usług kosmetycznych – to ja dojeżdżam do Klientów oferując specjalistyczne usługi dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Oprócz wykonywania różnych zabiegów fryzjerskich postanowiłem dzielić się swoją praktyczną i teoretyczną wiedzą organizując profesjonalne szkolenia z zakresu pielęgnacji SPA oraz indywidualne konsultacje fryzjerskie."


Strona internetowa wygląda bardzo ładnie, jest dobrze dopracowana, zawiera wiele kategorii a także kontakt do właściciela. Miło zaskoczyło mnie to, że jest to chyba jeden z niewielu fryzjerów, którzy stosują naturalne kosmetyki i dbają o włosy swoich klientek. Z opisu, oraz krótkiego naszego kontaktu wywnioskowałam, że właściciel strony jest fryzjerem z powołania. W swojej pracy zwraca dużą uwagę na pielęgnację włosów oraz to, co zachodzi w nich od wewnątrz i jakie są tego przyczyny i skutki. Wielkim plusem jest także to, że jest to fryzjer mobilny, który dojeżdża do swoich klientów. Organizuje także szkolenia. Ogólnie, uważam, że zdecydowanie jest to osoba godna polecenia i że kosmetyki, które sprzedaje, warto kupować.


Dostałam kosmetyki do przetestowania. Były ładnie i bezpiecznie zapakowane. Posiedziałam, poczytałam składy i uznałam, że są one dosyć dobre. Zabrałam się więc do testowania owych kosmetyków na sobie, mamie i siostrze.

Szampon eukaliptusowy do włosów przetłuszczających się użyłam pierwszym razem wraz z odżywką birch SPA z aloesem i kwasem hialuronowym.


Zawiera naturalny ekstrakt szałwii, olejku eukaliptusa i drzewa herbacianego. Zwalcza łupież, reguluje działalność gruczołów łojowych i odbudowuje zdrowie i siłę skóry głowy.


Obecnie jestem już po kilku użyciach i sądzę, że jestem już gotowa napisać swoją małą recenzję na temat tych dwóch kosmetyków.

Szampon należy do kosmetyków marki Dancoly. Na stronie producenta czytamy: 
"DANCOLY SPA to seria kosmetyków z ekstraktami z ziół, kwiatów i olejków. Seria różni się od swoich konkurentów swoim unikalnym efektem terapeutycznym i delikatną kompozycją bez siarczanów i silikonów . Zabiegi od Dancoly SPA uzdrawiają skórę głowy, stymulują wzrost włosów, czynią je mocnymi i błyszczącymi, a fryzjer staje się czarodziejem aromaterapii i SPA."

Jeśli chodzi o szampon, jest on bardzo delikatnym kosmetykiem. Konsystencja jest dosyć płynna i rzadka, co osobiście bardzo mi pasuje, ponieważ wiem, że szampon dociera wszędzie gdzie powinien. Zapach jest również bardzo delikatny. 

Buteleczka jest wykonana z dosyć grubego plastiku, co jest plusem, ponieważ szampon, w razie upadku lub innego urazu, jest bardzo odporny i nie uszkadza się. Mimo, że jest wykonana w taki sposób, nie mam problemu z wydobyciem produktu. Buteleczka ma odpowiedni kształt, więc wystarczy ją ścisnąć i produkt wypływa. Dodatkowo, zakrętka jest bardzo urokliwa. Z racji tego, że ma kwadratowy kształt, można z łatwością ją odkręcić.
Jeśli chodzi o działanie szamponu, muszę napisać, że jestem miło zaskoczona, tym bardziej, że pierwszy raz w życiu mam styczność z maską Dancoly. Szampon delikatnie ale bardzo dokładnie czyści włosy i skórę głowy. Nie podrażnia skalpu, nie powoduje łupieżu i nie obciąża włosów. Nawilża je i wygładza. Moje włosy po umyciu były lśniące, gładkie w dotyku, nawilżone i miękkie. Jest to jeden z niewielu szamponów, który moje włosy, jak widać, bardzo polubiły. Dodatkowo, zauważyłam, że faktycznie, moje włosy rzadziej się po nim przetłuszczają. Produkt bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem olejków.
Ogólnie, jestem bardzo zadowolona i szczerze mogę ten produkt polecić.
Cena: 30 zł.




Odżywka, jak widać, ma dosyć dobry skład, choć jest w nim kilka produktów, które szczerze mnie zastanawiają i nie przekonują, dlatego też użyłam jej z niewielkim strachem i niepewnością.

Nic złego jednak się nie stało. Wręcz przeciwnie, odżywka dobrze zadziałała na moje włosy. Dobrze je nawilżyła i wygładziła. Jej zapach jest delikatny, aloesowy. 

Moja mama i siostra dostały do przetestowania szampony marki Angel Professional. Są one przeznaczone do włosów zniszczonych i suchych oraz posiadają ekstrakt z kocanki. Na stronie można przeczytać:
"Angel Professional Paris to unikalna linia profesjonalnych kosmetyków SPA bez siarczanów. Podstawowym składnikiem każdego z produktów są wody termalne, kolagen morski i ekstrakty z roślin morskich zawierające dużą ilość jodu i mikroelementów. Taka kompozycja odbudowuje uszkodzone włosy, wzmacnia ich strukturę i zapobiega powstawaniu nowych uszkodzeń. Istotnym jest fakt, że w produkcji kosmetyków Angel Professional Paris nie wykorzystuje się produktów ropopochodnych (siarczanów), które podrażniają i wysuszają skórę głowy niszcząc mieszki włosowe, co prowadzi do różnych zaburzeń: nadmiernego przetłuszczania się, suchości i wypadania włosów. (...)"

Szampon oraz odżywka były zapakowane w ładne pudełeczko. Obie buteleczki posiadają pompkę, co jest ogromnym plusem i ułatwieniem w aplikacji.



Zawiera ekstrakt z kocanki i witaminy. Ekstrakt z kocanki nawilża włosy, przenika do łodygi włosa, odbudowuje włosy suche, farbowane lub poddane zabiegom chemicznym, ożywia je, przywraca im naturalny blask i elastyczność. Chroni włosy przed działaniem promieni ultrafioletowych UVA i UVB.


Skład, jak dla mnie, jest na prawdę dobry.

Moja mama i siostra są z nich bardzo zadowolone.
Moja siostra posiada włosy suche, zniszczone, z rozdwojonymi końcami, które dodatkowo ciężko rozczesać. Oba produkty jednak sprawiły, że stan jej włosów znacznie się polepszył. Sama byłam zdziwiona, kiedy dotknęłam jej włosów po pierwszym użyciu tego szamponu i odżywki. Jej włosy obecnie wydają się mocniejsze. Są dobrze nawilżone, bardziej lśniące, w dotyku o wiele milsze, gładkie i miękkie.
Moja mama natomiast, jest posiadaczką krótkich, aczkolwiek farbowanych i dosyć zniszczonych włosów. Podobnie jednak jak w przypadku mojej siostry, oba produkty znacznie poprawiły stan jej włosów. Teraz włosy mojej mamy są przede wszystkim - miękkie. Nie są już szorstkie w dotyku, chropowate czy suche. 

Powyższe produkty, jak widać, poradziły sobie z dwiema kobietami i ich niesfornymi włosami. :)

Cena: około 30 zł za szampon, oraz 30 zł za odżywkę (400 ml). Uważam, że cena jest dosyć wysoka, aczkolwiek, patrząc na to jak bardzo moja mama i siostra są z nich zadowolone, myślę, że warto tyle wydać.


Dodatkowo, dostałam do przetestowania trzy próbki szamponów oraz odżywek, także marki Angel Professional.




W trakcie testowania. ;)
Recenzja już w krótce.


Strony internetowe, na których można nabyć produkty marki Angel Professional oraz Dancoly:

http://pr-beauty.pl/

http://dancoly.pl/